w

Kolejny atak Putina zaledwie 15 km od granicy z Polską. Generał ostrzega

Twitter

Niestety, nie mamy dobrych wieści, Rosjanie uderzają coraz bliżej Polski. Ostatni atak objął cele, które położone są zaledwie 15 km od naszej granicy. Wojskowi są w pełni gotowości, a NATO powinno działać. “W pewnym momencie Rosja może zdecydować się na zaatakowanie pomocy wojskowej także poza granicą ukraińską. Czyli na naszym terytorium” – ostrzegł generał Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Sponsorowane

Rosjanie atakują tuż przy polskiej granicy

Jeden z ostatnich ataków Rosjan miał miejsce w okolicy Morza Kaspijskiego. Użyto do tego rakiet lecących z prędkością do 900 km/h. W dodatku pociski manewrowały i mogły sięgnąć celów oddalonych nawet o 2400 km. Strona ukraińska mówi, że udało się zestrzelić 7 rakiet, ale jedna spadła w okolicy Czerwonogrodu. Ta miejscowość położona jest zaledwie 15 km od polskiej granicy.

Twitter

To dla Rosji robi się coraz bardziej niebezpieczne, bo właśnie z powodu tej pomocy ofensywa rosyjska została w dużym stopniu zdezorganizowana. I Rosja stara się niszczyć tę pomoc tam, gdzie ją zlokalizuje, stara się dezorganizować transport – ocenia generał Stanisław Koziej.

Sponsorowane

Już raz znaleźliśmy się w podobnej sytuacji

W marcu tego roku rosyjskie rakiety spadły również blisko Polski. Już wtedy pojawiły się obawy, czy nie spadną na terytorium Polski. Dla uświadomienia co niektórych, może warto dodać, że wystarczy 90 sekund, rakieta zamiast uderzyć w Czerwonogród, zniszczyła domy po polskiej stronie granicy.

Ryzykiem jest to, że Rosja będzie starała się coraz bardziej na zachód atakować te środki pomocowe, wojskowe. Przecież niewykluczone jest, że w pewnym momencie może zdecydować się na zaatakowanie tych środków także poza granicą ukraińską. Czyli na naszym terytorium – mówi generał Koziej.

Co więcej, generał ostrzega, że takie zachowanie ze strony Rosji wcale nie musi oznaczać wypowiedzenia wojny NATO. Mogą przecież zrucić winę na awarię sprzętu.

Twitter

Rosja może przeprowadzić taką akcję, zwalając winę na błąd, na to, że jakiś dron zabłądził. Albo, że to jakaś grupa dywersyjna zrobiła, nie wiadomo jaka, nie wiadomo czyja. Czyli w sposób hybrydowy, skryty, zakamuflowany. Nie będzie chciała się do tego przyznać. Tak jak do wielu innych akcji, które przeprowadza.

NATO powinno ustanowić w strefie przygranicznej na terytorium Ukrainy strefę obrony przeciwrakietowej, ogłaszając Rosji, że jeżeli takie ataki w pobliżu granicy NATO się pojawiają, to za parę dni ustanowimy taką strefę i będziemy zestrzeliwać wszystkie tego typu rakiety nad zachodnią Ukrainą – uważa Stanisław Koziej.

Sponsorowane
Google News
Obserwuj citybuzz logo w Google logo News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Marek Banaś

19 komentarze

  1. trzeba dodac, ze bracia Rosjanie zniszczyli bron i amunicje dostarczane do banderstanu przez chazarski rzad Polski, ktory wplatuje nasz kraj w nie nasza wojne i do tego po stronie neo-hitlerowcow. Jakby dobrze Putin przypierdolil w ‘Ujazdowskie’ i “Wiejska”, przyrzekam do konca zycia – z bolem co prawda – skladac wieniec na pomniku zolnierzy radzieckich. Miejmy nadzieje, ze popiersie cara Slowian w podziekowaniu za wyzwolenie z okupacji chazarskiej niedlugo ozdobi ktoras z reprezentatywnych ulic Warszawy. Chwala Wielkiej Rosji, Chwala Wielkiej Tartarii!

  2. Od 9 lat można było wcześniej przygotowywać strategię obronną i brać pod uwagę różne warianty ale ważniejsze były bzdety zamykanie cmentarzy awantury przepychanki a naród po dupie i spokój

  3. NATO powinno ustanowić strefę obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej nad całym terytorium Ukrainy, najpóźniej w ciągu pierwszych 10 dni od rozpoczęcia wojny a następnie konsekwentnie chronić ukraińskie miasta przed atakami z powietrza.