w

40 złotych za chleb?! Piekarnie już ostrzegają swoich klientów

Wikimedia

Od dłuższego czasu ceny gazu ziemnego i prądu pną się w górę. Jednak ostatnie tygodnie przyniosły niebywały wzrost cen, nawet o kilkaset procent. To sprawia, że wiele drobnych biznesów nie jest w stanie kontynuować swojej działalności.

Reklama | Dzięki nim czytasz za darmo

Albo zamykamy, albo podwyżki

Piekarnie zużywają ogromną ilość gazu do rozpalenia pieców. W kontekście tegorocznych podwyżek tego surowca wzrost wydatków na rachunki w skali roku może sięgnąć nawet kilkuset tysięcy złotych. Dlatego wiele zwłaszcza drobniejszych piekarni, wieszczy koniec swojej działalności. Jak twierdzą, stają przed dylematem. Plajt lub podwyżki cen chleba nawet do 40 złotych za kilogram. Wcześniejsze kalkulacje szacowały, że aby piekarnie były rentowne, chleb musiałby kosztować przynajmniej 12 złotych. Dziś wiemy, że były one ostrożnie mówiąc, nazbyt optymistyczne. Zakładały też wysoką, regularną sprzedaż wypieków.

Pixabay

Piekarze apelują o pomoc

Reklama | Dzięki nim czytasz za darmo

Inflacja powoduje, że drożeje dosłownie wszystko. Dla małych biznesów, jakimi są rodzinne piekarnie, oznacza to ogromny wzrost kosztów nie tylko na rachunkach za gaz. Wzrosły bowiem też ceny podstawowych składników jak mąka czy inne produkty spożywcze. Wszystko to sprawia, że sytuacja piekarzy staje się dramatyczna, a oni sami apelują o pomoc do rządu.

Mamy wielkie problemy, żeby przetrwać. 7 stycznia mąka była droższa o 85 proc. w stosunku do roku 2021, a teraz jest to już 105 proc. Ceny gazu to problem piekarzy w całej Polsce, rozdzwaniają się telefony, piekarze mobilizują się do działania i rządzący muszą usłyszeć nasz głos. Możemy skalkulować wzrost cen gazu o 400 procent. Ale kto ode mnie wtedy kupi chleb? On musiałby kosztować 40 złotych za kilogram. To byłby już produkt delikatesowy, a chleb nie może być luksusem, to jest podstawa naszej diety. Nie może to iść w taką stronę – mówi Andrzej Wojciechowski, właściciel piekarni.

Piqsels

Podobnego zdania jest Magdalena Małyszka-Waszak, współwłaścicielka tradycyjnej piekarni w Szczecinie.

Ceny mediów po prostu wykończą małe piekarnie, które działają jak manufaktury. Ceny są nie do przyjęcia dla małych firm, rzemieślników. My nie robimy dużych ilości pieczywa. Jedyną rzeczą, w którą możemy wliczyć wzrost kosztów, jest pieczywo. Ceny byłyby wówczas zatrważające.

Reklama | Dzięki nim czytasz za darmo
Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Darek Kud

Student, pasjonat fotografii i mieszkaniec Rzeszowa od kiedy pamięta ;) Interesuje się życiem miasta a szczególnie jego rozwojem i inwestycjami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

W czasie studniówki maturzyści krzyczeli “J***ć PiS”. Szokujące wideo w sieci

Ksiądz na oczach wszystkich otworzył koperty z kolęd. Nie do wiary, ile zebrał