w

Katarzyna Cichopek rozpłakała się na wizji w czasie “Pytania na śniadanie”

Niezwykle wzruszająca scena w Pytanie na śniadanie w TVP. Kasia Cichopek – jedna z prowadzących śniadaniówkę, popłakała się na wizji. Co spowodowało, że prezenterka i aktorka nie była w stanie powstrzymać łez?

Sponsorowane

Dzisiejsze wydanie Pytania na śniadanie było pełne smutku i łez. Wszystko za sprawą Cichopek, która rozpłakała się przed kamerami. Jej stan spowodowany był wspomnieniami zmarłego niedawno Emila Kamińskiego. Wczoraj miał miejsce pogrzeb aktora. Z kolei dzisiaj Kasia podzieliła się z widzami wzruszającymi wspomnieniami na temat 70-latka.

Instagram

Kasia Cichopek popłakała się na wizji

Co łączyło 40-latkę z Kamińskim? Otóż oboje to aktorzy. Grali razem chociażby w serialu “M jak miłość”. Poza tym, Kasia grała również w Teatrze Kamienica, należącym do zmarłego. Trudno więc się dziwić, że mówić o nim po jej twarzy pociekły łzy.

Sponsorowane

Był nieprawdopodobnie ciepłym serdecznym człowiekiem z otwartym sercem i otwartym umysłem. Miałam wielkie szczęście i czuję się wyróżniona, że mogłam tyle lat zawodowo spędzić u boku zarówno w Teatrze Kamienica, jak i na planie serialu “M jak Miłość”. Graliśmy w jednym wątku. Każde nasze spotkanie było wyjątkowe, ale każde było pozytywne wesołe. On przychodził na plan i od razu rzucał jakimś dowcipem. Uwielbialiśmy się wymieniać tymi żartami – powiedziała Kasia Cichopek.

Twitter

Poza tym 40-latka wspomniała również o tym, jak wyglądało ostatnie pożegnanie Kamińskiego. Zgromadzeni w kościele bliscy, przyjaciele i fani bili brawo. Cichopek przyznała również, że aktor traktował ją jak córkę. Często rozmawiali, nie kryli wobec siebie przyjaznych emocji. Potrafili się nawzajem pocieszyć. Ona sama traktowała go jak drugiego ojca.

Instagram

Choć był tak ogromną gwiazdą, aktorem z takim doświadczeniem, wybitnym aktorem, każdemu podał rękę, z każdym porozmawiał, wielokrotnie mnie też pocieszał, przytulał i traktował mnie trochę jak swoją córkę. Serce mi pękło, kiedy dowiedziałam się, że odszedł od nas, ponieważ spotkaliśmy się w październiku na planie serialu. Widziałam, że jest w gorszej formie, ale nie spodziewałam się, że to są ostatnie miesiące dni jego życia i też nasze ostatnie spotkanie. Zwłaszcza że graliśmy taki przyjemny wątek wspólnej kolacji rodzinnej zwieńczonej na końcu śpiewem serialowego Wojtka i pan Emilian wziął gitarę w ręce, zaczął śpiewać swoim pięknym głosem i nikt z nas wtedy nie przypuszczał, że to jest ostatnia piosenka, której przyszło nam wysłuchać – wspomina Kasia Cichopek.

Twitter

Google News
Obserwuj citybuzz logo w Google logo News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Wojciech Bartman

54 komentarzy