w

Marcelina i Maks widzieli, jak tata dźga nożem mamę. Zanosili się od płaczu

W niedzielę, 12 września doszło w Gdańsku do wyjątkowo brutalnej zbrodni. Paulina A. młoda mama została zamordowana we własnym domu, na oczach dwójki malutkich dzieci. Maks ma zaledwie 3-latka, a Marcelina za kilka dni będzie obchodziła swoje pierwsze urodziny.

Reklama | Dzięki nim czytasz za darmo

Robert G. usłyszał zarzut

Zabójstwo wstrząsnęło całą Polską. Szczególnie, kiedy dowiadujemy się, kto go dokonał. Narzeczony Pauliny, a zarazem ojciec ich dzieci – to on okazał się zabójcą. Mężczyzna usłyszał w poniedziałek zarzut ze szczególnym okrucieństwem. W tym dniu odbyła się również sekcja zwłok ofiary. Około godziny 15:30 Robert G. odprowadzono do Prokuratury Rejonowej Gdańsk Oliwa. Na głowie miał kask ochronny, a na rękach bandaże.

Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem

Taki zarzut prokurator zdecydował się przedstawić po zapoznaniu się ze wstępnymi wynikami sekcji zwłok kobiety z uwagi na charakter i rozległość obrażeń na jej ciele. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa. Złożył wyjaśnienia. Na razie jest za wcześnie, by mówić też o motywach, jakie przedstawił. Mówił, że pewnych rzeczy nie pamięta. Do sądu w Gdańsku skierowany został wniosek o tymczasowy areszt dla podejrzanego na okres 3 miesięcy – powiedział dla serwisu Fakt prok. Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku

Reklama | Dzięki nim czytasz za darmo

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury jeszcze w poniedziałek po godzinie 19 i 29-latek został aresztowany na 3 miesiące.

Jak doszło do zabójstwa?

Dramat rozegrał się w domu rodziny w Gdańsku w niedziele. To miał być miły dzień. Paulina akurat przygotowywała śniadanie. Zarówno partner jak i dzieci były w domu. Za chwilę wszyscy mieli zjeść posiłek, ale doszło do awantury. Przypuszcza się, że Robert G. po spożyciu narkotyków (i to nie po raz pierwszy) wpadł w szał. Mężczyzna chwycił za nóż i rzucił się na narzeczoną. Najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że dzieci przyglądały się całej tej makabrze. Zanosiły się od płaczu. 25-latka zdążyła jeszcze zadzwonić do mamy. Błagała ją o pomoc… Jednak gdy na miejscu zjawili się funkcjonariusze, było już za późno. Kobieta nie żyła. Policja zastała narzeczonego przed domem, w samej bieliźnie, pokrytego krwią.

Nikt nie spodziewał się takiej tragedii

Policjanci go zatrzymali. W domu znaleźli ciało młodej kobiety z licznymi ranami ciętymi i kłutymi. Na miejscu zabezpieczono dowody i ślady biologiczne do ewentualnych badań, a także przedmioty stanowiące dowód przestępstwa. Ciało kobiety zostało przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej – powiedział prok. Mariusz Duszyński

Znajomi i przyjaciele młodej matki są wstrząśnięci tym, co zaszło:

Ona była taką wspaniałą mamą, szykowała roczek Marcelinki, miało być przyjęcie, tort i prezenty… 18 września Marcelinka kończy roczek, już nigdy nie przytuli się do mamy, nie wierzę, że to się wydarzyło… Maksio był taki związany z mamą… Jak te dzieci będą teraz żyły… Nie wiem…

Okazuje się, że partner ofiary miał już wcześniej problemy z prawem. Był skazywany za posiadanie narkotyków.

Reklama | Dzięki nim czytasz za darmo

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Paweł Markiewicz

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

      W tym zawodzie brakuje ludzi. Miesięcznie można zarobić nawet 10 tys. zł!

      Nauczycielka zadała uczniom zadanie. “Rozpętało się piekło, zwolniono mnie”