w

Wierni odchodzą z Kościoła jak nigdy wcześniej. “Jesteśmy na zakręcie historii”

35% Polaków ma pozytywny stosunek do Kościoła katolickiego w Polsce, 32% ma negatywny a 31% neutralny – tak wynika z sondy przeprowadzonej dla “Rzeczpospolitej” przez IBRiS. Jakikolwiek optymizm odbiera jednak fakt, że prawie połowa młodych ludzi ma do Kościoła stosunek negatywny.

Reklama | Dzięki nim czytasz za darmo

Dokładnie 47% ludzi w wieku 18-29 lat ma negatywne nastawienie do Kościoła a neutralne – 44%. Jedynie 9% badanych deklaruje pozytywne nastawienie. Taki “układ sił” wśród młodych sprawia, że Kościół powinien zadać sobie poważne pytania na temat jego przyszłości, kierunku i działań. Działań, które muszą zostać podjęte aby ratować sytuację.

źródło: IBRiS dla “Rz”, badanie CATI przeprowadzono w dniach 13-14 listopada 2020 r. na grupie 1100 respondentów

To dzwonek alarmowy, który powinien wywołać poważną dyskusję na temat tego, w jakim kierunku Kościół w Polsce powinien iść. Ta debata nie może odbywać się tylko między biskupami, ale muszą w nią zostać włączeni świeccy. Jesteśmy na zakręcie historii.

– tak skomentował wyniki sondażu dla “Rz” Marcin Przeciszewski, szef Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Reklama | Dzięki nim czytasz za darmo

W sondażu dla Rzeczpospolitej zapytano również o nastawienie do kardynała Dziwisza. Aż 58% źle go ocenia. Niewątpliwie ogromny wpływ na tak nieprzychylne nastawienie ma dokument przygotowany przez TVN24 pt. “Don Stanislao“. Co ciekawe w województwie małopolskim “stopień niezadowolenia” wynosi aż 72%. Jest to szczególnie zastanawiające, ponieważ w tym województwie znajduje się archidiecezja krakowska, którą Dziwisz kierował 11 lat.

Reklama | Dzięki nim czytasz za darmo

To Cię zainteresuje!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Źródła:

Napisane przez Marek Banaś

Reklama | Dzięki nim czytasz za darmo

7-latek z Polski został pobity w Anglii bo jest… Polakiem

Dramatyczne materiał ze szpitala “covidowego”. Pacjenci nazwali placówkę “umieralnią”