w

Wstrząsająca relacja brata porwanej 14-latki. Jako pierwszy widział ją w szpitalu

O 14-latce porwanej spod sklepu w Poznaniu usłyszała cała Polska. To 39-letnia Paulina K. kierująca bandą nastolatków dopuściła się haniebnych czynów. Nastolatkę uprowadzono, torturowano i brutalnie zgwałcono. Z serwisem Fakt rozmawiał brat Kasi, 23-letni Mateusz. “Sprawcy grozili jej śmiercią. Nie chcę sobie nawet wyobrażać, jak to się mogło skończyć”.

Sponsorowane

Motyw napaści w porównaniu ze skalą okrucieństwa zdaje się naprawdę błachy. Ponoć chodziło o dług w wysokości 20 zł, które Kasia miała oddać za przepaloną grzałkę w e-papierosie. Jednak głównym impulsem była chyba wiadomość, w której 14-latka nazwała Paulinę K. “ku**ą”.

Jak napaść wpłynęła na Kasię?

Dziewczynce ogolono głowę, brwi, przypalano ją papierosem i brutalnie zgwałcono. Mateusz, brat ofiary nie kryje, że dziewczyna stara się ze wszystkich sił zapomnieć o tym, co ją spotkało. Może liczyć na pomoc rodziny, przyjaciół i psychologa. Okazuje się, że również mama jest w kiepskiej kondycji psychicznej.

Próbuje sobie jakoś z tym wszystkim radzić, ale za nią wiele nieprzespanych nocy. Jest jej z tym, co się stało bardzo trudno. Teraz jest na wakacjach, odpoczywa, odcięła się od dopływu informacji. Stara się o tym wszystkim nie myśleć.

Sponsorowane

Czy Kasia kiedykolwiek zapomni o tym, co ją spotkało?

Teraz jest bardziej przygaszona, zamknięta w sobie, widać, ze stara się z tym wszystkim walczyć, nie chce się tym przejmować, ale nie da się ukryć, że jest jej ciężko. Wieczorami przed spaniem te wszystkie rzeczy jej się pokazują z powrotem przed oczami. Dopiero po lekach jest trochę lepiej, może zasnąć. Pewnie zawsze to z nią będzie, ale mam nadzieję, że wyjdzie na prostą i nie będzie musiała tym żyć, tylko ułoży sobie fajnie życie w przyszłości.

To brat 14-latki jako pierwszy zobaczył ją w szpitalu

Powrót do normalności z pewnością będzie długą drogą dla nastolatki. To czego doświadczyła dziewczyna było naprawdę brutalne i przerażające. Mateusz wspomina, jak był wstrząśnięty widokiem siostry w szpitalu.

Byłem pierwszy w szpitalu. Kasia wyglądała o okropnie, cała była w błocie, brudna, wygolone włosy, brwi, było widać, że niektórych miejscach była przypalana papierosem. Ona sama była roztrzęsiona, zapłakana. Ciężki bardzo to był widok. Przeżyła piekło.

Nie tylko brat opiekował się 14-latką, gdy była w szpitalu, ale również matka. Oboje zmieniali się, by móc wrócić do domu chociaż na chwilę, przespać się, wykąpać i coś zjeść. Dużo wsparcia okazali również znajomi.

Imgur

Jedna z porywaczek, Laura, była przyjaciółką Kasi

Sponsorowane

Brat Kasi potwierdził, że dziewczyna przyjaźniła się z 13-letnią córką Pauliny K., Laurą B.

Kasia znała Paulinę K., Alana O. i Laurę B. O reszcie nie wiem. Nie opowiadała o nich nic złego ani, że się ich bała. Relacja była dobra, potem kontakt się urwał. Zatarg o papierosa pojawił się ponad miesiąc temu. Wcześniej Kasia nawet do Laury na noc jeździła, jej mama ją na jakieś atrakcje zabierała. To była zwykła, normalna relacja, wręcz bym powiedział, że przyjacielska i po jakimś czasie się zepsuło.

Jak doszło do uprowadzenia?

Laura pisała z nią na internetowym komunikatorze. Umówiły się pod sklepem, żeby wyjaśnić sprawę e-papierosa. Kasia, będąc na dworze na boisku, poszła po picie, wracając, spotkała ich. Wsiadła dobrowolnie, ale była do tego przymuszona.

Google News
Obserwuj citybuzz logo w Google logo News i bądź zawsze na bieżąco!

Napisane przez Diana Mołek

Pasjonatka podróżowania, nałogowa internautka i zakochana w kotach

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

      Sponsorowane

      Taca z białym proszkiem wędrowała wśród weselników. Nawet panna młoda wciągała