Para prezydencka, Agata i Andrzej Duda wybrali się z misją dyplomatyczną do Rzymu. Czekało ich tam wiele spotkań. Jednym z nich było wspólne oglądanie dzieł sztuki przez żony prezydentów kilku państw. Reprezentantka Polski wybrała się na spotkanie w stroju, który mocno kontrastował z ubiorem pozostałych pań. Fakt zapytał stylistę, Jarosława Szado o to, czy kreacja pierwszej damy nie była czasem zbyt krzykliwa.
Kreacja Agaty Dudy
Do spotkania doszło w słynnej Galerii Borghese. Poza oglądaniem dzieł sztuki panie miały sposobność zjeść wspólnie lunch wydany przez Laurę Matarellę, czyli córkę prezydenta Włoch – pełniącą funkcję Pierwszej Damy. Na miejscu okazało się, że żona Andrzeja Dudy jako jedyna zdecydowała się przyjść na spotkanie w wyraźnie zdobionym stroju o krzykliwych barwach.
Sukienka miała długość 7/8. Tkaninę zdobiły ogromne kwiaty. Trudno też nie wspomnieć o dodatkach: szerokim pasku, kopertówce i szpilkach w odcieniu czerni. Agata wyróżniała się na tle pozostałych pierwszych dam.

O ubiorze żony naszej głowy państwa wypowiedział się stylista, Jarek Szado
Najważniejsze w takich grupowych spotkaniach – zwłaszcza we współczesnych czasach, kiedy ważne jest zdjęcie – żeby “wpisać się” w obrazek. Tutaj zapomniano o grupie, ta tkanina jest za bardzo charakterystyczna i wyrazista – podkreśla
Wszystkie elementy stylizacji zostały prawidłowo zachowane, oprócz tkaniny, która jest zbyt krzykliwa. Ten wybór byłby odpowiedni, gdyby kreacja została wybrana na wyjście u boku prezydenta. W przypadku spotkania w większej grupie kobiet, zwłaszcza prezydentowych, kreacja niepotrzebnie „krzyczy” i zwraca uwagę na własną osobę – mówił stylista

Pojawiły się też pewne plusy tej krzykliwej kreacji
Sukienka Agaty Dudy ma jednak odpowiedni fason i długość, a pasek i buty zostały dobrze dobrane do całości stylizacji. Niektóre z pań założyły na spotkanie sandały i sukienki przed kolano, to jest wręcz karalne w etykiecie ubioru – stwierdza Jarosław Szado
Sztab prezydentowej ewidentnie zapomniał jednak, że najczęściej będzie pojawiać się na grupowych zdjęciach. Dlatego bezpieczniej jest wybierać jednolite tkaniny i neutralne kolory, a taką sukienkę można zostawić na wyjścia w towarzystwie męża. Duży minus za tkaninę, która w innym kontekście wyglądałaby dobrze. W tych czasach ważne jest gdzie i z kim się fotografujemy. Przy tego typu spotkaniach należy stosować zasadę królowej Elżbiety II – prosto i klasycznie
Sponsorowane
skandalista Fijołekprpolityczny wędrowiec steruje w stronę utracjuszy z PO